• AKTUALNOŚCI,  Emocje,  Empatia,  Męskość,  Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Wspomnienia,  Życie codzienne

    W dzieciństwie lubiłem bawić się lalkami

    W dzieciństwie lubiłem bawić się lalkami. Ubierałem je i zmieniałem im ubrania. Generalnie wolałem bawić się z dziewczynami. Lubiłem także gotować, na przykład lepić pierogi z moją mamą i babcią, albo piec ciasta. Myślę, że to dlatego, że ojciec raczej skupiał się na pracy i rzadko spędzał ze mną czas. W wolnej chwili zachwycałem się deszczem i przyrodą. Byłem wrażliwym chłopakiem. Lubiłem też grać w piłkę, bawić się w wojnę i wchodzić na drzewa, ale to nie przeszkadzało mi w zabawach, które w tym czasie były (niestety) „zarezerwowane dla dziewczynek”. Moja mama była i jest bardzo otwarta, więc jak chciałem, żeby kupiła mi lalkę, kupiła mi lalkę bez problemu –…

  • Podróże,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Jak szukać szczęścia… historia z przymróżeniem oka

    Rozmowa z baru. Tego z karaoke z ostatniego wpisu o depresji narodowej i krótkim optymistycznym zrywie. Dialog dwóch Januszy (imiona są (nie)przypadkowe i zostały zmieniono na potrzeby tekstu). Janusz 1 – „No i jak było na urlopie?” Janusz 2 – „Super było kurna (na potrzeby tekstu złagodzono epitety i ich liczbę). Wiesz, mieliśmy sobie zrobić urlop nad morzem… Janusz 1 – „Nooo” (na potrzeby tekstu zmniejszono liczbę „nooo”) Janusz 2 – „Po drodze wstąpiliśmy do Torunia. Zjedliśmy obiad, wypiliśmy piwko no i był czas, żeby ruszyć dalej. Więc włączam (czyt. włanczam) dżipi esa i mówię do Janusza 3, że patrz kurna, jaka zakorkowana wylotówka. Kurna nie wyjedziemy. No to Janusz…

  • Marzenia się spełnia,  Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Nigdy nie jest za późno, żeby znaleźć pasję

    Nigdy nie jest za późno, żeby znaleźć pasję. Takie wyświechtane to hasło w sumie. Ale ostatnio tego doświadczyłem i chcę Wam o tym napisać. Przez ten cały COVID kupiłem aparat. Taki co nagrywa dobre filmy, bo mam w planach (od jakiś 5 lat) zrobić kurs online. No i efektem ubocznym tego całego kursu online, którego nadal nie ma (sic!), jest to, że odkryłem jaką frajdę sprawia mi fotografia. Od dawna w sumie jakoś to wiedziałem… czułem. Zawsze lubiłem. Wiecie zdjęcia z wakacji, iPhone itp. Ale tak na serio to się wziąłem dopiero teraz. Serio w sensie, że mogę wziąć aparat i pójść robić zdjęcia. Pójść i robić tak od serca.…

  • Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Kindersztuba

    Ostatnie miesiące w zamknięciu z 5-latką upływają na domowej edukacji i kindersztubie. Plan tygodnia: Etykieta przy stole, czyli – dlaczego nie jemy łapą… że widelczyk w lewej ręce, a jak omleta kroimy nożem, to nie przytrzymujemy go ręką, że nie liżemy talerza… przy ludziach… BHP… czyli, że myjemy ręce nie tylko wtedy, jak korzystaliśmy z toalety… Geografia i historia… np. że tata nie widział dinozaurów… i że nad morze jedzie się tyle ile 10 odcinków „Mija i Ja”. Nauka pisania i czytania… np. opakowań po jogurcie, przepisów z Thermomixa, a ostatnio po zniesieniu lockdownu każdego znaku na parkingu. Dyskusje o życiu i filozofii Kanta np. czemu Dursleyowie byli niedobrzy dla…

  • koronaczas,  Marzenia się spełnia,  Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Wspomnienia

    Nie bądź starym

    Miałem taki moment w życiu w którym odkryłem, że mogę realizować marzenia z dzieciństwa. Takie wiecie, dziecięce marzenia, co to rodzice nie chcieli nam ich spełnić, albo nie mogli, bo dużo kosztowały, bo były niezdrowe, bo nie wypada, bo Pani będzie krzyczeć, bo, bo, bo pierdo, że tak się naukowo wyrażę. Mieliście tak? Wiecie, że tylko dwie kulki lodów, bo przeziębisz gardło, że musisz zjeść do końca, bo dzieci w Afryce głodują, że jak będziesz duży, to sobie kupisz, jak będziesz sam na siebie zarabiał, a teraz to masz ojca i matkę, co na ciebie łożą, że już to masz itp. Jezu ile to frustracji taki mały człowiek musiał przejść…

  • Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Wspomnienia,  Życie codzienne

    Przeprowadzka

    Co ma wspólnego Wałęsa, Playboy, Bambo, maska przeciwgazowa, piraci, GI Joe, plakat T Love z autografem Muńka, kaseta Metallicy i opaska karate? Hmmm? Dobra… wolę nie czekać na Wasze odpowiedzi, bo możecie nie przestać sobie ze mnie żartować do 2037 roku 😆 Tak więc odpowiem: prawie 40 lat życia. Prawie 40 lat życia zaklęte w przedmioty. W dużym skrócie historia jest taka.  Moja mama sprzedała dom rodzinny 😞 Jej przeprowadzka soon i przyszedł wreszcie czas na porządki i pakowanie… jak to oczywiście przystało na długi weekend, relaks i 1 maja… 🤦🏻‍♂️ Normalni Polacy 🇵🇱 łamią teraz zasady kwarantanny, spacerując nad morzem albo grillując karkówkę, a my… sprzątamy na całego 💃🕺 Poza tym zostałem wezwany także do roli biegłego sądowego, bo…

  • Przemyślenia,  psychologia,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Bad System

    Rzadko komentuję coś w kontekście politycznym. Bo mam wrażenie, że komunikacja na Facebooku lub innych mediach społecznościowych jest raczej ograniczona… często zresztą jak posty niektórych hejterów 🤦🏻‍♂️ 🤦🏼‍♀️Postanowiłem jednak coś skomentować… Nie jakimś długim tekstem – no może troszeczkę 😉, nie memem, ale filmem. I językiem naukowca… który jest mi bliski. W psychologii i potocznym słowniku funkcjonuje znane Wam pewnie pojęcie „Bad Apple” – w języku polskim „Zgniłe jabłko”. Często tłumaczymy w ten sposób pewne zachowania i na tym samym poziomie próbujemy je rozwiązywać. Młody człowiek jest agresywny, stosuje przemoc, bo jest zły do szpiku kości – należy mu więc wymierzyć karę. Przestępca popełnia wykroczenie, więc wsadźmy go do więzienia –…

  • Podróże,  Przyjaźń,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Podróż

    Jest taki moment w życiu, że nie ma znaczenia w jaką stronę zmierzasz. Jaki cel podróży obrałeś. Czy płyniesz łodzią, czy lecisz samolotem, czy jedziesz autem, czy przemierzasz świat na swoich stopach. Ważne jest to z kim to robisz. Z kim możesz porozmawiać, obok kogo usiąść w ciszy i napić się kawy, na kogo liczyć, z kim być. To bycie jest większą i cudowniejszą podróżą niż działanie. Są tacy ludzie z którymi pojechałbym gdziekolwiek i wszędzie. Przyjaciele <3

  • Podróże,  Refleksje o życiu,  Uniwersytet Otwarty,  Uniwersytet Warszawski,  Wakacje,  Życie codzienne

    Dochodzą mnie słuchy ;)

    Dochodzą tu do mnie jakieś słuchy, łamiące wakacyjną ciszę przedpracową, że podobno miejsca na moje kursy rozeszły się za szybko, niczym 500+, że 1 minutę po to już nie było miejsc, a 2 minuty po już nie było miejsc na listę rezerwową, a 3 minuty po, to już nie było miejsc w ogóle… na nic… nigdy… i FOCH Forever… A ja chciałem napisać tylko tyle „To co dobre szybko się kończy” 😆