• AKTUALNOŚCI,  Asertywność,  Empatia,  koronaczas,  Podróże,  Przemyślenia,  psychologia,  Refleksje o życiu,  Wydarzenia,  Życie codzienne

    Nieodkryte trenerskie złoto

    Czasami tak niewiele potrzeba, żeby obsługa klienta była wyjątkowa, albo wyjątkowo ch… beznadziejna. Jakiś czas temu policja zabrała mi prawo jazdy za… „niewielkie” przekroczenie prędkości… na „szczęście” tylko na 3 miesiące, ale w związku z tym muszę rozbijać się teraz na nogach albo taksówkami. Używam do tego głównie jednej korporacji FREE NOW i mam okazję jeździć z różnymi kierowcami. Jezu jak ja sobie mogę teraz poobserwować jakość obsługi klienta. To jest po prostu jakieś nieodkryte trenerskie złoto Case Studies. Cały wachlarz różnych kierowców, osobowości, stylów komunikacji, muzyki w radio… chociaż tutaj w sumie głównie królują oczy zielone, historii, powiedzonek itp. No “miszcz”. W sensie przypadki, nie muzyka. Ale dzisiaj doświadczyłem…

  • AKTUALNOŚCI,  Emocje,  Przemyślenia,  Refleksje o życiu

    Niepodległość

    Dzisiaj rano podkusiło mnie, żeby sprawdzić znaczenie słowa niepodległość i wiecie co? Są dwie definicje tego słowa. Pierwsza dotyczy niezależnego państwa, narodu od innych państw w sprawach wewnętrznych i stosunkach zewnętrznych tzw. suwerenności. Druga definicja mówi o swobodzie działania, rozporządzania sobą, niezależności osobistej i samodzielności. Ciekawe co? Ja dzisiaj postanawiam świętować dwie niepodległości. Tę narodową – bo zawsze uważałem się za patriotę. Tak zostałem też wychowany. Żeby być dumnym ze swojej historii, żeby nie wstydzić się swojego pochodzenia, żeby stawać w obronie słabszych. I tę drugą niepodległość też będę świętować. Swoją niezależność, swobodę działania, wolność. Tylko zarówno pierwsza niepodległość jak i druga nie jest możliwa bez współzależności. Jeżeli nie nauczymy…

  • AKTUALNOŚCI,  Emocje,  Męskość,  Motywacja,  Przemyślenia,  Przyjaźń,  Refleksje o życiu,  Wydarzenia

    My nigdy nie musieliśmy walczyć o swoje prawa tak jak one

    Na zdjęciu po lewej widzisz amerykankę Katherine Switzer. W 1967 roku Switzer jako pierwsza kobieta oficjalnie zarejestrowała się, wzięła udział i ukończyła maraton bostoński. W trakcie rejestracji podała jedynie inicjały oraz nazwisko, dlatego organizatorzy nie zabronili jej wziąć udziału w wyścigu, myśląc, że jest mężczyzną. W trakcie maratonu Jock Semple, jeden z ówczesnych organizatorów biegu, podbiegł do Switzer i zaczął ją szarpać, próbując zerwać z jej koszulki numer startowy. Semple uznał ją za intruza, ponieważ według niego kobieta nie mogła uczestniczyć w zawodach. Przed atakiem uchronił Switzer jej mąż oraz trener. Na zdjęciu po prawej widzisz Switzer, która kończy maraton bostoński w 2017 roku. 50 lat później. W innym świecie.…

  • AKTUALNOŚCI,  Emocje,  Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Z rozmów usłyszanych…

    Jesteśmy na szóstych urodzinach syna mojego przyjaciela. Nadchodzi kulminacyjny moment. Wiecie – wjeżdża tort, następuje uroczyste dmuchanie świeczek, wszyscy stoją i donośnie śpiewają: „Sto lat. Sto lat. Niech żyje, żyje nam…” I nagle „kątem” ucha słyszę cichą rozmowę prawie stuletniej seniorki rodziny z dziewięćdziesięcioletnim wujkiem solenizanta: – „Nie wiedzą czego sobie życzą. To jest straszny wiek…”

  • AKTUALNOŚCI,  Emocje,  Empatia,  Męskość,  Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Wspomnienia,  Życie codzienne

    W dzieciństwie lubiłem bawić się lalkami

    W dzieciństwie lubiłem bawić się lalkami. Ubierałem je i zmieniałem im ubrania. Generalnie wolałem bawić się z dziewczynami. Lubiłem także gotować, na przykład lepić pierogi z moją mamą i babcią, albo piec ciasta. Myślę, że to dlatego, że ojciec raczej skupiał się na pracy i rzadko spędzał ze mną czas. W wolnej chwili zachwycałem się deszczem i przyrodą. Byłem wrażliwym chłopakiem. Lubiłem też grać w piłkę, bawić się w wojnę i wchodzić na drzewa, ale to nie przeszkadzało mi w zabawach, które w tym czasie były (niestety) „zarezerwowane dla dziewczynek”. Moja mama była i jest bardzo otwarta, więc jak chciałem, żeby kupiła mi lalkę, kupiła mi lalkę bez problemu –…

  • Podróże,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Jak szukać szczęścia… historia z przymróżeniem oka

    Rozmowa z baru. Tego z karaoke z ostatniego wpisu o depresji narodowej i krótkim optymistycznym zrywie. Dialog dwóch Januszy (imiona są (nie)przypadkowe i zostały zmieniono na potrzeby tekstu). Janusz 1 – „No i jak było na urlopie?” Janusz 2 – „Super było kurna (na potrzeby tekstu złagodzono epitety i ich liczbę). Wiesz, mieliśmy sobie zrobić urlop nad morzem… Janusz 1 – „Nooo” (na potrzeby tekstu zmniejszono liczbę „nooo”) Janusz 2 – „Po drodze wstąpiliśmy do Torunia. Zjedliśmy obiad, wypiliśmy piwko no i był czas, żeby ruszyć dalej. Więc włączam (czyt. włanczam) dżipi esa i mówię do Janusza 3, że patrz kurna, jaka zakorkowana wylotówka. Kurna nie wyjedziemy. No to Janusz…

  • Marzenia się spełnia,  Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Nigdy nie jest za późno, żeby znaleźć pasję

    Nigdy nie jest za późno, żeby znaleźć pasję. Takie wyświechtane to hasło w sumie. Ale ostatnio tego doświadczyłem i chcę Wam o tym napisać. Przez ten cały COVID kupiłem aparat. Taki co nagrywa dobre filmy, bo mam w planach (od jakiś 5 lat) zrobić kurs online. No i efektem ubocznym tego całego kursu online, którego nadal nie ma (sic!), jest to, że odkryłem jaką frajdę sprawia mi fotografia. Od dawna w sumie jakoś to wiedziałem… czułem. Zawsze lubiłem. Wiecie zdjęcia z wakacji, iPhone itp. Ale tak na serio to się wziąłem dopiero teraz. Serio w sensie, że mogę wziąć aparat i pójść robić zdjęcia. Pójść i robić tak od serca.…

  • Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Życie codzienne

    Kindersztuba

    Ostatnie miesiące w zamknięciu z 5-latką upływają na domowej edukacji i kindersztubie. Plan tygodnia: Etykieta przy stole, czyli – dlaczego nie jemy łapą… że widelczyk w lewej ręce, a jak omleta kroimy nożem, to nie przytrzymujemy go ręką, że nie liżemy talerza… przy ludziach… BHP… czyli, że myjemy ręce nie tylko wtedy, jak korzystaliśmy z toalety… Geografia i historia… np. że tata nie widział dinozaurów… i że nad morze jedzie się tyle ile 10 odcinków „Mija i Ja”. Nauka pisania i czytania… np. opakowań po jogurcie, przepisów z Thermomixa, a ostatnio po zniesieniu lockdownu każdego znaku na parkingu. Dyskusje o życiu i filozofii Kanta np. czemu Dursleyowie byli niedobrzy dla…

  • koronaczas,  Marzenia się spełnia,  Przemyślenia,  Refleksje o życiu,  Wspomnienia

    Nie bądź starym

    Miałem taki moment w życiu w którym odkryłem, że mogę realizować marzenia z dzieciństwa. Takie wiecie, dziecięce marzenia, co to rodzice nie chcieli nam ich spełnić, albo nie mogli, bo dużo kosztowały, bo były niezdrowe, bo nie wypada, bo Pani będzie krzyczeć, bo, bo, bo pierdo, że tak się naukowo wyrażę. Mieliście tak? Wiecie, że tylko dwie kulki lodów, bo przeziębisz gardło, że musisz zjeść do końca, bo dzieci w Afryce głodują, że jak będziesz duży, to sobie kupisz, jak będziesz sam na siebie zarabiał, a teraz to masz ojca i matkę, co na ciebie łożą, że już to masz itp. Jezu ile to frustracji taki mały człowiek musiał przejść…